Polskie wydmy śródlądowe, zajmują obszary ponad dziesięciokrotnie rozleglejsze od powszechnie znanych form nadmorskich – przekazał PAP dr Robert J. Sokołowski z Uniwersytetu Gdańskiego. Dodał, że powstały one w wyniku splotu procesów polodowcowych i gwałtownych pożarów lasów
- Największe pole wydm śródlądowych w Polsce, znajdujące się w Puszczy Noteckiej, ma ponad 350 km kw., podczas gdy największe pole wydm nadmorskich w Słowińskim Parku Narodowym liczy zaledwie 32 km kw. – wskazał dr Robert Sokołowski.
Jego zdaniem, ogromne nagromadzenie piasku wynika z naniesienia materiału przez lądolód, powstania pradolin oraz zaniku wieloletniej zmarzliny, co ok. 15–11 tys. lat temu „odblokowało” piaski dla transportu przez wiatr.
Kluczowym czynnikiem kształtującym te formy w przeszłości były gwałtowne pożary. Badania w stanowisku Korzeniew (woj. wielkopolskie) wykazały obecność sześciu poziomów gleb kopalnych z węglem drzewnym. Dowodzi to, że w cieplejszym okresie Allerød (ok. 13,9–13,2 tys. lat temu) pożary występowały wielokrotnie w ciągu zaledwie kilkuset lat. Ogień niszczył lasy sosnowe stabilizujące podłoże, co umożliwiało wiatrom ponowne przemieszczanie mas piasku.
dr Robert Sokołowski - biogram
Dr Robert J. Sokołowski ukończył studia z zakresu geologii na Uniwersytecie im. A. Mickiewicza w Poznaniu. Pracę doktorską dotyczącą stratygrafii i sedymentologii osadów czwartorzędowych w kopalni Wapienno k/Inowrocławia obronił na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Od 2008 roku pracuje na Wydziale Oceanografii i Geografii UG na stanowisku adiunkta. W swojej pracy naukowej zajmuje się przede wszystkim stratygrafią i rekonstrukcjami paleośrodowiskowymi osadów z okresu czwartorzędu i miocenu w Europie Środkowej, w tym kwestiami paleoklimatycznymi. Jego dorobek obejmuje ponad 25 publikacji naukowych w renomowanych czasopismach naukowych oraz był redaktorem kilku tomów specjalnych. Przez siedem lat był przewodniczącym Peribaltic Working Group, wchodzącej w skład International Union for Quaternary Research – INQUA. Jest członkiem kilku polskich i międzynarodowych stowarzyszeń naukowych. Uczestniczył w kilku krajowych projektach badawczych finansowanych przez Narodowe Centrum Nauki, pełniąc w nich rolę członka zespołu badawczego lub kierownika.