Orłowo zaklęte. Wystawa fotografii Dominiki Rafalskiej

calendar_month
-
location_on
Biblioteka Główna Uniwersytetu Gdańskiego
Organizator wydarzenia:
Biblioteka Uniwersytetu Gdańskiego
Image
Dodane przez kzuk - pt., 10/04/2026 - 15:00

Dominika Rafalska:

Droga od podnóża orłowskiego klifu do ujścia potoku Sweliny na granicy Sopotu i Gdyni ma około trzy kilometry. Dystans ten można pokonać pieszo w około pół godziny. To trasa, którą przeszłam tysiące razy w poszukiwaniu siebie, swojego wewnętrznego spokoju, natchnienia i wytchnienia. Od kilku lat przemierzam ją przeważnie z aparatem.

To „moje Orłowo”.

Ta trasa ma niewiele wspólnego z administracyjnymi granicami dzielnicy-ktoś powie, że po drodze są jeszcze przecież mniejsze Kolibki. Wiem. Wiem też, że o Orłowie można przygotować wiele innych wystaw, które pokażą to miejsce ciekawie, barwnie i na pewno zupełnie inaczej.

Wystawa „Orłowo zaklęte” to jednak opowieść o moim Orłowie. O tych trzech kilometrach. O tym niewielkim wycinku rzeczywistości, Gdyni, Trójmiasta, Pomorza, polskiego wybrzeża. To historia moich tysięcy spotkań z tym miejscem - o różnych porach dnia, o każdej porze roku.

Pierwszy raz odwiedziłam Orłowo kilkanaście lat temu i od razu wiedziałam, że będę wracać. Surowy klif, kameralne molo, piękna bryła liceum plastycznego, plaża z jasnym piaskiem i ściana lasu, który wiosną i latem syci oczy zielenią, jesienią zmienia się
w płonącą złotem i szkarłatem przestrzeń, a zimą suche konary drzew wyglądają niczym rzeźby.

Z czasem znalazłam w Orłowie mój drugi dom.

To miejsce nie przestaje mnie zachwycać i zawsze wydaje mi się inne. Biegnę tam, aby zobaczyć łabędzie i konie, spotkać psy, mewy, rybitwy i wrony. Idę, by zobaczyć drzewa, rybackie łodzie, by odkryć coś nowego.

W świecie, który pędzi mam swoją bezpieczną przystań, mam miejsce, w którym mogę zwolnić.

Wystawa „Orłowo zaklęte” to opowieść o moich ukochanych drzewach, klifie, miejscach, które dla siebie odkryłam. O spotkaniach ze zwierzętami, z wodą, wiatrem i z ciszą. Rzadko - z ludźmi.

Miejsce to nazywam „zaklętym” ponieważ jest jak podróż do innego świata - świata,
w którym zachwycają proste rzeczy: natura, zapach wody, lasu, wiatru i deszczu.

Czuję się tu bezpieczna.

 

Zapraszamy na wyjątkową wystawę fotografii Dominiki Rafalskiej „Orłowo zaklęte” w Bibliotece UG.